Amitaba - Buddyzm, Dharma, Nirwana 


 

Właściwy wysiłek

 

 

My ludzie jesteśmy trochę dziwni, z jednej strony nie za bardzo lubimy się wysilać, ale z drugiej cel osiągnięty łatwym kosztem nie cieszy aż tak bardzo jak wydawałoby się powinien. Wygląda na to, że im coś trudniej osiągnąć tym jest cenniejsze. Idąc tym tokiem rozumowania muszę powiedzieć, że Stan Oświecenia jest bardzo cenny i dlatego nie spotkamy na ulicy zbyt wielu przebudzonych, niestety. No cóż, jeśli będziemy praktykę buddyjską traktować w kategoriach „chce mi się” czy też „nie chce mi się” to daleko nie zajdziemy, bowiem droga wymaga odrzucenia owego chcę lub nie chcę.

Musimy włożyć wiele szczerego i prawdziwego wysiłku w praktykę właściwego życia, zachowania w czynach mowie i myślach, uważności i zdobywania właściwej wiedzy.

Budda doskonale to rozumiał i na różne sposoby starał się motywować swoich uczniów my niestety musimy to robić sami. Jest to bowiem nasz wybór i nasze życie.

 

Kolejność praktyk

 

Moralność, medytacja i mądrość – w takiej kolejności zalecane jest wykonywanie praktyk duchowych. Powodów jest kilka:

·        Moralność najlepiej poparta ślubowaniami zawęża obszar naszego działania do czynności, które nie wywołują rozterek duchowych. Daje wiarę i siłę do dalszego działania. Spokojny umysł łatwiej wprowadzić w stan skupienia, a to pomaga zarówno w codziennej uważności jak i podczas formalnej medytacji. Samo przestrzeganie wskazań skutkuje lepszym odrodzeniem, sprawia, że w przyszłości otrzymamy Cenne Ludzkie Ciało. Oznacza to, że odrodzimy się zdrowi, w normalnej rodzinie, w spokojnym kraju. Nie zabraknie nam dachu nad głową, pożywienia i ubrania. To wszystko jest potrzebne byśmy w ogóle mogli praktykować bowiem nie jest możliwa żadna praktyka gdy nasz umysł zaprzątnięty jest zmartwieniami i strachem o przeżycie. Teraz, gdy żyjemy w miarę dobrych warunkach nie zdajemy sobie sprawy jakie mamy szczęście, a przecież wystarczy uświadomić sobie, że osiemdziesiąt procent ludzkości nękają różnorakie cierpienia takie jak głód, zarazy, wojny, kataklizmy, fanatyzm i inne w tym stylu. Dodatkowo mamy szczęście, że w ogóle zetknęliśmy się z naukami Buddy, a taka szansa może się nieprędko pojawić jeśli nie będziemy praktykować moralności.

·        Medytacja ma za zadanie usunąć subtelne, wewnętrzne rozproszenie oraz spowodować osiągnięcie stanu pełnego wyciszenia i punktowego skupienia umysłu, bez którego mądrość nie będzie dostatecznie głęboka i pełna mocy.

·        Mądrość głębokiego wglądu wykorzenia błędne stany umysłu i usuwa przeszkody na drodze do pełnego zrozumienia. Nie jest to tylko mądrość w potocznym rozumieniu, ale coś, co wypływa z głębi umysłu, coś, co objawia się jako nagły przebłysk pewności. Ową pewność nazywamy potocznie „objawieniem” lub przebłyskiem intuicji, ale jest to właśnie krótkim doświadczeniem głębokiej mądrości umysłu. Głębokie skupienie na jakimś problemie działa niczym jednoupunktowiona medytacja i tak jak ona powoduje krótkotrwałe przejawienie się owej mądrości. Świadoma praca z wykorzystaniem powyższych praktyk powoduje ugruntowienie owych przebłysków, następnie ich poszerzenie na wszystkie sfery działalności i w efekcie końcowym pełne, trwałe zrozumienie.

 

Jak widać te trzy praktyki są ściśle ze sobą powiązane, każda z nich jest podstawą następnej, a fundamentem umożliwiającym rozwój i spajającym wszystko jest moralność. Taka była też kolejność historii życia Buddy. Jego dobroć i współczucie zainicjowały całą historię. Przyjęcie mnisich ślubów wspomogło późniejszą ascezę i skupioną medytację ta zaś zaowocowała rozwojem mądrości, początkowo małych jej przebłysków, tak jak podczas spotkania z dziewczyną, na głębokim wglądzie i oświeceniu pod drzewem Bodhi kończąc.

Moralność nie jest zresztą pomysłem Buddy, większość systemów religijnych, etycznych i filozoficznych wskazuje na nią jako na podstawę, bez której niemożliwy jest wewnętrzny rozwój i samodoskonalenie.

 

<< | >>

<powrót do spisu treści    


 Buddyzm w XXI wieku