Złudzenie istnienia 


 

Nieustanne krążenie

Czyli "Koło Samsary"

Cz. II

 

Zobacz ilustrację Tybetańską (.JPG 1216x1818 529KB)

 

IV. Organizm psychofizyczny

Współzależność materii i świadomości staje się przyczyną powstania organizmu psychofizycznego. Na Tybetańskim Kole Życia przedstawiony jest on pod postacią łodzi ze sternikiem i trzema wioślarzami na pokładzie. Jest to symboliczne opisanie żywej istoty:

 

·        Łódź jako ciało

·        Wioślarze jako czucie, postrzeganie i zamierzone działania

·        Sternik natomiast jest świadomością

 

Jak widać w tym momencie grupa ta stanowi jedną zależną od siebie całość.

Rozpatrywanie ich w oddzieleniu od reszty nie ma sensu, łódź staje się pustą skorupą, wioślarze bez wioseł też są kimś innym a sternik nie ma już, czym kierować. Wszystkie przedstawione tu symbolicznie elementy nie są czymś stałym i niezmiennym. Żywa istota jest zbiorem współzależnych, wciąż zmieniających się procesów, z których żaden nie może istnieć bez pozostałych.

Dzięki takiej konstrukcji organizmu psychofizycznego człowiek może się uczyć i rozwijać, nikt nie może powiedzieć, że jest „niereformowalny” lub, że „nie można zmienić natury człowieka” zaprzecza wtedy możliwości wszelkiego rozwoju. Człowiek, co najwyżej może nie chcieć się rozwijać, a swoje lenistwo usprawiedliwia różnymi bezsensownymi powiedzonkami, ale w zasadzie jest to osobna sprawa każdego z nas.

Inteligentna osoba potrafi zanalizować samą siebie, dzięki czemu jest w stanie kształtować swą osobowość, a to jest właśnie krok do całkowitego przekształcenia, jakim jest oświecenie.

W buddyzmie istnieją metody poznawania i kontemplacji elementów składających się na naszą osobowość. Takie praktyki bardzo pomagają zrozumieć nierzeczywistość istnienia, pozwalają poczuć powiew wolności wynikający z odpuszczenia sobie przywiązania do ciała i jego nawyków. Dzięki temu zanikają pewne lęki, kompleksy czy zmartwienia, umysł potrafi się otworzyć i rozumieć innych ludzi, daje to nam moc pomagania innym i czerpania prawdziwego zadowolenia z takich czynów. Ta praktyka jest elementem większej całości, która ma na celu oczyszczenie wszystkich procesów tak by stały się one w pełni świadome i kontrolowane.

Wracając do głównego tematu. Rozwijająca się świadomość potrzebuje pośredników, takich sensorów, dzięki którym mogła oglądać i komunikować się z zewnętrznym światem, zatem w zależności od warunków, w których przyjdzie jej bytować (te określane są w poprzednim wcieleniu) wytwarza odpowiednie rodzaje zmysłów.

 

V. Sześć zmysłów

Przedstawia je dom z pięcioma oknami i drzwiami wejściowymi.

Okna symbolizują pięć zmysłów fizycznych służących do postrzegania zewnętrznych form drzwi zaś są umysłem, który uważany jest za organ postrzegania obiektów mentalnych. Nie na darmo mówi się „szósty zmysł” w przypadkach, gdy intuicyjnie wyczuwamy zagrożenie lub potrafimy rozwiązać trudny problem bez logicznej analizy. To właśnie jest krótkotrwała komunikacja z wewnętrzną mądrością umysłu wspólną nam wszystkim.

Żaden ze zmysłów nie funkcjonuje w oddzieleniu od ciała i otoczenia, nie są one czymś samodzielnym istniejącym niezależnie. Rzeczywistość na zewnątrz i wewnątrz nas jest jedna i niepodzielna zmysły natomiast wprowadzają sztuczny podział informacji krążącej w umyśle. Część przetwarzają na obraz, część w dźwięk resztę w czucie i smak. Umysł przyjmuje to za prawdę i tylko czasami zwłaszcza u artystów samoistnie występują zjawiska słyszenia kolorów i widzenia dźwięku. Nie jest to czymś nienormalnym po prostu umysły takich osób nie przywiązują większej wagi do sztucznych podziałów, są tak jakby bliżej własnej prawdziwej natury.

Niemniej jednak zmysły stwarzają uwarunkowania, w zależności, od których powstaje postrzeganie, czyli kontakt.

 

VI. Kontakt

To symboliczny obrazek przedstawiający mężczyznę i kobietę obejmujących się wzajemnie. Obrazowo przedstawiony tutaj związek zmysłów z zewnętrznym i wewnętrznym światem tworzy akt postrzegania, który staje się albo przyczyną kłopotów albo kluczem do wyzwolenia. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób reagujemy na wrażenia, jak je postrzegamy i jakie działania one wywołują.

Kontakt sam w sobie nie jest dobry czy zły, taki podział następuje dopiero w umyśle zależnie od stanu świadomości odbierającego. Umiejętność pozytywnego odbierania wrażeń można w sobie wykształcić wystarczy szukać pozytywnych cech w każdym, nawet nieprzyjemnym zjawisku. Bardzo pomocne okazuje się być częste obcowanie z naturą i sztuką. Umysł oczyszczony przez taki kontakt widzi jaśniej jest bardziej wrażliwy i pozytywnie dostrzega inne aspekty życia. Przez kontakt z pięknem pobudzane są też wyższe uczucia, wiadomo, że ludzie rozumiejący i kochający naturę w zasadzie nigdy nie są potworami.

Skutkiem kontaktu jest odczuwanie.

 

 <powrót do spisu treści  Dalej>


 Buddyzm w XXI wieku