Złudzenie istnienia 


Zen KanjiZen

 

Opowieść spisana w Chińskich kronikach z XI wieku n.e. głosi, iż pewnego dnia uczniowie zgromadzenie na Górze Sępów zapytali Buddę o istotę oświecenia. Odpowiedź, jaką dostali zdumiała i wprawiła ich w konsternację Budda, bowiem nic nie powiedział tylko w milczeniu podniósł do góry kwiat lotosu.

Tylko tyle.

Gdy wszyscy wpatrywali się w kwiatek próbując wykoncypować znaczenie tej nauki jeden z uczniów o imieniu Mahakasjapa uśmiechnął się, najwidoczniej zrozumiał lub wyczuł przesłanie. Jemu, więc Budda powierzył swoją naukę i w ten sposób dokonał się pierwszy przekaz buddyzmu w duchu Zen.

 

Właściwie by być w zgodzie z owym duchem powinienem teraz zakończyć rozdział lub nawet w ogóle nie rozpoczynać, bowiem wszystko, co mogę pisemnie przekazać będzie dość dalekie od prawdziwego Zen.

 

Zazen and Mt. FujiZen to nic innego jak czysta realność taka, jaką jest.

Wszystko, co się wydarza jest tą realnością.

Wystarczy mieć otwarte oczy.

Po prostu żyć.

Życie jest prawdą, to, co nas otacza jest prawdą.

My też nią jesteśmy.

By ją zobaczyć trzeba spojrzeć ku sobie

Odrzucić wszelki dualizm „ja” i „ty” „to”, „tamto”

Wznieść się ponad myślenie i logikę

Wtedy pozostanie tylko cudowna i niezmierzona przestrzeń.

Buddą nie da się zostać, lecz być nim jest bardzo łatwo.

Każdy z nas jest Buddą nie trzeba, więc nigdzie iść

Dążyć do jakiegoś stanu czy poszukiwać.

Wszystko jest prawdziwe takie, jakie jest.

Nie ma tu miejsca na dyskusję czy wzniosłe myśli o duchowości.

Nie ma miejsca na poszukiwanie piękna, mądrości, dobroci czy miłości.

Wszystko to posiadamy naturalnie w głębi siebie

Wystarczy być tylko sobą – otwartym, naturalnym i szczerym.

To jest odwaga prawdziwego wojownika.

Jak być sobą?

Gdy coś robimy to po prostu róbmy to dobrze i uważnie, po prostu.

Bez tworzenia jakichkolwiek wyobrażeń i oczekiwania na rekompensatę.

Bez chęci osiągnięcia jakiegoś celu.

Tym, co wtedy pozostaje jest czysty umysł Buddy, nasza prawdziwa natura.

Jeśli nic nie robimy to usiądźmy w zazen.

Właśnie zazen zwane jest prawdziwym nauczycielem.

Uczy być po prostu sobą.

Wystarczy siedząc podążać za oddechem, uważnie i szczerze.

Uwalniając się od nawyków tego materialnego ciała.

To jest realność.

 

Pamiętajmy nie ma zen bez praktyki zazen.

Nie ma wyzwolenia poza materią.

Każdy jest sam za siebie odpowiedzialny, nikt nie może nam zabronić być sobą, nikt też nie może nakazać.

Każdy musi być samodzielny.

<< | >>

 <strona główna  


Amitaba - Buddyzm, Dharma, Nirwana